Nowa publikacja: ”RÓD HISTORII – HISTORIA RODU. ARCHIWUM KOPASZEWSKIE CHŁAPOWSKICH”

Porady Dezyderego Chłapowskiego z zakresu higieny ciąży kierowane do córki Zofii, elektrokardiogram Mieczysława Chłapowskiego, fotografie dzieci, dworów, listy miłosne, odznaczenia powstańcze Emilii Chłapowskiej, dokumenty hipoteczne dotyczące Turwi, świadectwa szkolne Tadeusza Chłapowskiego, modlitwa Róży z Jezierskich, a nade wszystko ogromna korespondencja… to zaledwie kilka elementów składających się na niniejszą publikację dopełniającą serię wydawniczą Miejsca i Sztuka[1] oraz wcześniejsze książki dotyczące Chłapowskich, m.in.  przywoływaną Kronikę czyWspomnienia z Turwi Krzysztofa Morawskiego[2]. Publikacja przemawia autentyzmem materiału źródłowego, któremu towarzyszą transliteracje, tłumaczenia i komentarze. Pozwalają one spojrzeć na Chłapowskich przez pryzmat dnia codziennego, jak na zwykłą rodzinę, która jednak czynami, słowami, wyznawanymi zasadami oraz postawą poszczególnych jej reprezentantów, zapewniła sobie poczesne miejsce w historii regionu i Polski. Zwołanie rodu „Bonum adipisci, tueri et prudenter uti” – „Dążyć do dobra, strzec go i rozsądnie używać” znalazło odzwierciedlenie w niezwykle rozbudowanej działalności społecznej, zaprezentowanej w książce na przykładzie działań Wandy z Potworowskich Chłapowskiej.

[1] Emilian Prałat, Miejsca i Sztuka. Turew, Poznań 2012; tenże, Miejsca i Sztuka. Kopaszewo, Łódź 2015; tenże, Miejsca i Sztuka. Rąbiń, Łódź 2016.

[2] Krzysztof Morawski, Wspomnienia z Turwi, Kraków 1981.

Archiwa prywatne są w ostatnich latach przedmiotem coraz większego zainteresowania badaczy i czytelników. Książka dra Emiliana Prałata mieści się w tym nurcie badawczym. Nie jest inwentarzem archiwalnym, aczkolwiek zawiera analizę stanu zachowania archiwum, charakterystykę tworzących je zbiorów i ich zawartości. Autor słusznie postanowił nadać książce charakter opisowy, przekrojowy i po części wydawnictwa źródłowego, bogato ilustrowanego zdjęciami archiwalnymi. W ten sposób umożliwił nie tylko pełniejszy wgląd w dzieje i działalność rodziny szlacheckiej, typowej i nietypowej zarazem, ale i spojrzenie na jej przedstawicieli w ich życiu rodzinnym, codziennym, domowym. Noty o ważniejszych Chłapowskich i tablice genealogiczne dodatkowo powodują, że książka jest ważna i przydatna także dla biografistyki.

Podczas drugiej wojny światowej niemieccy zarządcy majątków odebranych Polakom w Wielkopolsce palili dworskie biblioteki i archiwa. Zarządca Kopaszewa był wyjątkiem – kazał znieść zarówno bibliotekę, jak i archiwum do piwnicy, z której wydobył je w 1945 roku i wywiózł ostatni przedwojenny właściciel Dezydery Chłapowski. Wcześniej, to jest po 1916 roku, większość biblioteki i część archiwum kopaszewskiego została, w ramach podziałów rodzinnych, przewieziona w inne miejsca, w których uległa zagładzie. Krzysztof Morawski, który w 1939 i 1945 roku ocalił archiwum turewskie, w latach sześćdziesiątych jego część przekazał Dezyderemu Chłapowskiemu. Do tego dodać trzeba efekty wieloletnich, dotyczących rodziny, poszukiwań archiwalnych i bibliotecznych Dezyderego Chłapowskiego. Autor, ze zrozumiałych względów, nie objął swym opracowaniem całości tego tak powstałego, bogatego zbioru archiwalnego.

Z radością i wdzięcznością witam tę książkę i jako historyk, i jako jeden z Chłapowskich. Po 1989 roku napisano i opublikowano wiele różnej jakości opracowań w dziejach rozmaitych rodzin, ale pozycji takiej, jak Ród historii – historia rodu. Archiwum kopaszewskie Chłapowskich powstało niewiele. Jest ona też klamrą spinającą szereg książek Autora poświęconych mecenatowi artystycznemu Chłapowskich, ich siedzibom, fundacjom i historii rodziny. Tym bardziej należy ją docenić!

dr hab. Krzysztof Chłapowski, prof. IH PAN


Relacja z promocji książki.